Od października 2013 roku obowiązkowo na paragonie będzie musiało znaleźć oznaczenie “Paragon fiskalny”. Ponadto na dokumencie tym będzie musiała znaleźć się NIP nabywcy, w sytuacji, gdy wyrazi on takie żądanie. Nowe wymogi dotyczą również nazwy towaru lub usługi. Rozporządzenie określa, że musi ona pozwalać na ich jednoznaczną identyfikację. Wcześniejsze przepisy zawierały jedynie zapis o nazwie towaru lub usługi i ewentualnym ich opisie stanowiącym rozwinięcie nazwy.

Co było przyczyną wprowadzanych zmian? Omawiana nowelizacja przepisów w sprawie paragonów fiskalnych jest konsekwencją wprowadzonych w styczniu tego roku zmian w fakturowaniu, a mianowicie pojawienia się w polskim obrocie gospodarczym faktur uproszczonych. Umieszczenie NIP nabywcy na paragonie fiskalnym sprawi, że w przypadku, gdy kwota należności ogółem nie przekroczy 100 euro lub 450 zł, będzie on spełniał warunki niezbędne do uznania go za fakturę uproszczoną, a tym samym stanie się dowodem księgowym dającym przedsiębiorcy prawo do odliczenia naliczonego przy zakupach podatku od towarów i usług.

Pojawia się jednak zasadnicze pytanie – czy dostępne obecnie na rynku kasy fiskalne umożliwiają zamieszczenie wspomnianych informacji na paragonach? Odpowiedź nie jest prosta. Bowiem nie wszystkie kasy, które posiadają przedsiębiorcy pozwolą na dostosowanie się do przepisów zawartych w nowym rozporządzeniu. Przeszkodą mogą okazać się braki techniczne, szczególnie w przypadku tzw. małych kas, które zapewniają jedynie podstawowe funkcje niezbędne do ewidencjonowania sprzedaży. Czy wiąże się to z koniecznością wymiany wszystkich kas fiskalnych w Polsce? Właściciele firm obawiają się, że będą zmuszeni ponieść dodatkowy koszt związany z zakupem nowego sprzętu. Warto wspomnieć, iż kasa fiskalna pozwalająca na dostosowanie do nowych wymagań wynikających z ww. rozporządzenia to wydatek rzędu około 2 tys. zł. Ministerstwo Finansów uspokaja jednak – ustawodawca przewidział okres przejściowy, w trakcie którego przedsiębiorcy mają czas na odpowiednie zaprogramowanie kas przez serwisantów i dostosowanie ich do znowelizowanych przepisów (jeśli oczywiście jest to możliwe). Jednak nawet po 30 września 2013 roku,w sytuacji, gdy kasy nie da się sformatować, możliwe będzie jej stosowanie aż do zużycia. Wynika to z wyjaśnienia Ministerstwa Finansów do wprowadzonego już w życie rozporządzenia. Tutaj pojawia się jednak kolejne “ale”…

Nowelizacja regulacji dotyczących kas fiskalnych wzbudza zarówno wśród ekspertów, jak i sprzedawców szereg wątpliwości interpretacyjnych. Pojawiają się z opinie, iż niejasne jest traktowanie przez Ministerstwo Finansów w różny sposób kwestii NIP-u oraz opisu towarów na paragonach fiskalnych. Oba zagadnienia bowiem są regulowane w przepisach w jednakowy sposób, natomiast w wystosowanym wyjaśnieniu do ww. rozporządzenia resort w ulgowy sposób traktuje jedynie umieszczanie NIP na żądanie odbiorcy. Tego wymogu kasy fiskalne, które nie mogą zostać dostosowane do nowych przepisów nie mają obowiązku spełniać od 1 października 2013 roku. W odniesieniu do nazwy towaru lub usługi Ministerstwo Finansów nie jest już tak pobłażliwe. W sytuacji, gdy dany model kasy nie pozwala na wprowadzenie opisu towaru lub usługi, spełniającego ww. rozporządzeniu warunki, wówczas konieczny będzie zakup nowego sprzętu.

Można przypuszczać, iż takie różnicowanie wynika z faktu, iż spora część przedsiębiorców już teraz spełnia wymóg umieszczania nazwy towaru lub usługi, która jednoznacznie pozwala na ich identyfikację. Argument, iż przy wprowadzaniu w życie tej części znowelizowanych przepisów mogą wystąpić podobne trudności, jak przy wprowadzaniu NIP nabywcy na paragon fiskalny, zdaje się nie przekonywać Ministerstwa Finansów. Zdaniem resortu podatnik powinien zadbać o takie zaprogramowanie kasy, aby konsument otrzymywał paragony z konkretnymi nazwami jednostkowymi towarów lub usług.
To jednak nie koniec wątpliwości. Sprzedawcy zastanawiają się, jak bardzo precyzyjną nazwę towaru lub usługi będą zobowiązani podać na paragonie. Co dokładnie oznacza, że podana nazwa zapewnia jednoznaczną identyfikację towaru? Rzeczniczka prasowa Ministerstwa Finansów, Wiesława Dróżdż, w wypowiedzi dla PAP podkreśliła, iż to, jaka formę opisu produktu na paragonie przyjmie przedsiębiorca zależy od niego. Najważniejsze, żeby możliwe było jego jednoznaczne zidentyfikowanie. Należy w tym miejscu zaznaczyć, iż rozporządzenie nie wyklucza stosowania skrótów na paragonie – ważne jest jedynie, aby możliwe było rozpoznanie, o który towar lub usługę chodzi.
Może jednak okazać się, że umieszczenie nazwy towaru lub usługi spełniającej wymogi określone przez nowe przepisy będzie niemożliwe ze względów czysto praktycznych. Często na paragonie fiskalnym może po prostu zabraknąć miejsca. Na nasuwające się w tej sytuacji pytanie “co wtedy?” odpowiedź jest prosta – zakup nowej kasy lub poszukiwanie równoległego rozwiązania.
Zgodnie z wyjaśnieniem rzeczniczki prasowej Ministerstwa Finansów, wprowadzane zmiany są jedynie doprecyzowaniem i uszczegółowieniem przepisów wcześniej obowiązujących. Zarówno resort, jak i eksperci uspokajają, że rząd nie chce działać na szkodę przedsiębiorców, a nowe przepisy mają ułatwić im życie.
Wprowadzenie bardziej szczegółowego opisu towarów i usług na paragonie fiskalnym to rozwiązanie dobre zarówno dla konsumentów, jak i dla sprzedawców. Pierwszym z nich daje możliwość dokładniejszej kontroli dokonywanych zakupów. Natomiast przedsiębiorcy, w przypadku kontroli skarbowej, będą w stanie udowodnić organowi podatkowemu prawidłowe rozliczanie podatku od sprzedaży.
Natomiast zamieszczenie NIP nabywcy na paragonie to zabezpieczenie przede wszystkim dla przedsiębiorców dokonujących zakupów potwierdzanych za pomocą tego dokumentu księgowego – nie ma wówczas wątpliwości, iż zakupu dokonał wskazany podatnik. Ponadto, jak zostało wcześniej wspomniane, działanie takie pozwoli na traktowanie paragonu na równi z fakturą uproszczoną, jeżeli oczywiście spełni on pozostałe wymagania wynikające z rozporządzenia w sprawie faktur.

Jak wynika z wyjaśnień resortu finansów, zmiany wprowadzane od 1 października nie są działaniem przeciwko sprzedawcom. Wręcz przeciwnie. Jednak mimo dobrych intencji wiele do życzenia pozostawia, po pierwsze, sposób sformułowania przepisów, które tych zmian dotyczą, po drugie – pośpiech przy wprowadzaniu ich w życie. Przedsiębiorcom pozostaje w takim wypadku próba dostosowania się do nowych przepisów w nadziei, że wszechobecne głosy krytyki spowodują wydłużenie okresu vacatio legis. W każdym razie na efekty wprowadzonych nowelizacji będziemy musieli jeszcze poczekać.

Zapraszamy do skorzystania z oferty naszego biura:

kompleksowe usługi księgowe dla firm jednoosobowych oraz spółek cywilnych

zadzwoń tel. 880 54 00 34  lub napisz  kontrahent@op.pl